|
Wpisany przez Dominika Sałbut
|
|
czwartek, 05 marca 2009 23:49 |
Witam Kochani!! Akcja zbierania 1% dla Rafałka zakończyła się znów spektakularnym sukcesem. Uzbieraliśmy ponad 13 tysięcy złotych, oficjalną kwotę podam po zamknięciu roku.Dziękujemy za każdą złotówkę i to że chcecie pomóc naszemu synkowi. Pragnę w tym miejscu szczególnie podziękować bytomskiej firmie Konserwacji Terenów Zielonych Jacek Wieczorek, a zwłaszcza jej prezesowi Panu Jackowi i jego żonie Pani Joli za coroczne wielkie wsparcie jakie nam ofiarowują bezinteresownie,a nawet mimo wszystko. Dzięki Wam KOCHANI nasz synek jest zadbanym, szczęśliwym choć niepełnosprawnym przedszkolaczkiem,ma swoje małe sukcesy i ciągle uśmiech na buzi. Dziękujemy Wam z całego rodzicielskiego serca
Dominika i Mariusz Sałbut
Witam na naszej stronce! Chciałabym napisać tutaj parę słówek o naszym stadzie, o tym jakie mamy problemy i jak Wy kochani goście możecie pomóc w ich rozwiązaniu.
W skład naszego stada wchodzi Rafik, mama-Dominika i tata-Mariusz. Rafcio to mały koleś, który pojawił się w naszym życiu 16.03.2008 roku i wywrócił świat do góry nogami. Przekonaliśmy się na własnej skórze, że najcudowniej w życiu jest być mamą i tatą, choć to niełatwe i bardzo odpowiedzialne zadanie.
Niestety nad naszym niebem zawisły chmury i tak tam sobie narazie wiszą. W czerwcu zaczęliśmy podróże po poradniach, szpitalach i lekarzach, gdyż okazało się, że rafikowe oczka niebezpiecznie są rozbiegane, a jego rozwój nie przebiega prawidłowo. Odwiedziliśmy już 6 razy szpital, wykonaliśmy przeróżne badania, łącznie z bardzo bolesną biopsją mięśnia. Na dzień dzisiejszy jedyną diagnozą jest encefalopatia niewiadomego pochodzenia, przy czym proces diagnozowania nie został zakończony. Dodam, że encefalopatia to ogólne określenie zmian w mózgu.
Rafał ma już prawie 3 latka, jest radosnym dzieckiem, które dużo gada po rafikowemu i stara się z całych sił zapanować nad swoim ciałkiem. Nie jest to łatwe. Ciężka głowa ciągle gdzieś próbuje uciekać, rączki nie bardzo słuchają poleceń. Nasz syn nie siedzi, nie raczkuje, nie chodzi, za to na pewno ćwiczy tyle co Pudzian, rzecz jasna w dzidziusiowej skali. Rehabilitujemy się od lipca 2008 zarówno w domku, jak i u specjalistów. Postępy są malutkie, przychodzą powoli, ale w naszej skali są wielkimi osiągnięciami, które wymagają ogromnego wysiłku od Rafika.
Nasz synek wymaga systematycznej rehabilitacji i różnych sprzętów, które pomogą mu w opanowaniu nowych umiejętności. Aby nauczyć się od fachowców jak pomóc Rafikowi chcemy brać udział w turnusach rehabilitacyjnych. Niestety na dzień dzisiejszy są to bardzo kosztowne rzeczy, turnus kosztuje ok 3,5 do 4 tysięcy złotych.
Dlatego zwracamy się do Was z prośbą o oddanie na naszego synka 1% Waszego podatku. Będziemy zbierać pieniądze na naszym subkoncie, które założyliśmy w chorzowskiej Regionalnej Fundacji Dzieci Niewidomych. Fundacja ta pomoże nam ze względu na rafikowe problemy ze wzrokiem.
Za każdą złotówkę będziemy bardzo wdzięczni. Numer subkonta i wszystkie potrzebne dane do przekazania nam 1% podatku pod tym linkiem. Read 0 Comments... >> |